Image
wolontariusze

Przeciętny wolontariusz w czasie festiwalu śpi od 40 do 60h w ciągu dziesięciu offcamerowych dni, ogląda od 2 do 3 filmów dziennie, zjada statystycznie 5 paczek M&M’sów i dobrze się bawi przez 100% czasu. I wiecie co? Wszyscy oni twierdzą zgodnie: - Już nie możemy się doczekać kolejnej edycji Netia OFF CAMERA!

KIM SĄ?

Co roku przyjeżdżają do Krakowa z całej Polski, a niektórzy nawet zza granicy! To, co ich tu sprowadza, to miłość do filmów i chęć bycia częścią tej wielkiej fiesty wielbicieli kina niezależnego. W swoich wypowiedziach podkreślają hipnotyzującą magię Krakowa, która skłania ich do powrotów. Już po raz 11. budują to święto. Bo, jak wielokrotnie podkreślają Szymon Miszczak i Ania Trzebiatowska, bez nich tego Festiwalu by nie było.

Wiek absolutnie nie ma znaczenia – najmłodsza wolontariuszka ma tylko roczek, natomiast najstarsza: 61 lat! Off-volo towarzyszy gościom Festiwalu w salach kinowych czy w Miasteczku Festiwalowym, wydaje akredytacje branżowe, sprzedaje bilety, liczy głosy w Konkursie Publiczności, jest w kinach plenerowych, a nawet na wodzie (seanse na pływającej barce!)... A to tylko niektóre z ich zadań. Nie wszystkich można zobaczyć - często pracują w nocy, przenosząc dekoracje lub montując kronikę filmową.

Tym artykułem chcemy podziękować im za poświęcony przez nich czas i pokazać wszystkim tym, którzy zastanawiają się, czy nie spróbować swoich sił - że naprawdę nie ma nad czym!

 

„LUBIĘ WRACAĆ TAM GDZIE BYŁEM”

Tym, co wyróżnia wolontariat Netia OFF CAMERA, jest przede wszystkim magiczny klimat. To właśnie w czasie tych kilku dni Festiwalu jego uczestnicy nabierają nie tylko cennego doświadczenia, ale także poznają nowych ludzi i zawierają przyjaźnie. To tylko kilka z wielu powodów, dlaczego wolontariusze wybierają właśnie taki sposób spędzenia majówki. – Netia OFF CAMERA to dla mnie przygoda; bardzo lubię nowe wyzwania i przede wszystkim ludzi, dlatego gdy mam możliwość poznania ich w dużej ilości i w krótkim czasie, uznaję to za świetną okazję – mówiła Ania z działu Industry.

–  Na festiwalu jestem już trzeci raz i trzeci raz w tym samym dziale. Za rok z pewnością też wrócę ze względu na super atmosferę, świetne filmy i genialnych ludzi – potwierdzał nam Jarek z „Zadań specjalnych” – W zeszłym roku trafiłem nawet na Pudelka przy okazji towarzyszenia Małgorzacie Kożuchowskiej w drodze na wywiad – dodaje z zachwytem.

Na nasze pytanie, czego więc będzie brakować naszym wolontariuszom po zakończeniu Festiwalu, wszyscy zgodnie odpowiadają: atmosfery. – Nam najbardziej będzie brakować tego, że jesteśmy tutaj razem i tworzymy pewien projekt. To jest zawsze takie smutne, kiedy tworzysz coś z kimś i to się kończy – mówią Ewelina i Agata: wolontariuszki z Miasteczka Filmowego.

 

WYZWANIA

Na 11.Netia OFF CAMERA nasi wolontariusze musieli się zmierzyć z rozmaitymi przeciwnościami losu, od najbardziej prozaicznych, po te poważniejsze. Paulina i Agata z Miasteczka Filmowego na Placu Szczepańskim przeżyły mękę, zmagając się ... z parasolem: – Baliśmy się, że w pewnym momencie może runąć, ale na szczęście ofiar nie było. Ludzie, którzy byli wtedy na Placu Szczepańskim, musieli mieć z nas niezły ubaw.

Zupełnie inne trudności mieli wolontariusze w festiwalowej redakcji. Dla Kuby największym wyzwaniem było przeprowadzenie wywiadu. – Robiłem to pierwszy raz i zupełnie nie wiedziałem jak się do tego zabrać. Do ostatniego momentu zastanawiałem się, czy pytania, które sobie ułożyłem będą na pewno właściwie. Jak się okazało, poszło całkiem nieźle!

 

SPEŁNIANIE MARZEŃ

Netia OFF CAMERA to także niesamowita okazja, by poznać ludzi, których twórczość podziwiamy. Wolontariusze są w uprzywilejowanej pozycji, bo na te osoby mogą się natknąć na każdym kroku.

- Kiedy parę lat temu zobaczyłem film „Kebab i horoskop” postanowiłem, że zrobię sobie kiedyś zdjęcie z Justyną Wasilewską. I wiecie co? W tym roku udało mi się spełnić moje marzenie po pokazie filmu „Serce miłości” – mówi Jakub z działu Nagroda Publiczności.

Stojąca obok Ola dodaje: - Bardzo mi się podobało spotkanie z Anją Rubik. Udało nam się z koleżanką złapać ostatnie dwie wejściówki. Bardzo lubię i podziwiam Anję i cała kampania związana z #sexed.pl była bardzo dla mnie inspirująca.

Najciekawsze zadanie mają wolontariusze z Działu Gości, którzy zajmują się tym, by odwiedzające nasz festiwal sławy czuły się tu dobrze – W tym roku miałam dużego farta, bo zostałam asystentką Oliviera Janiaka. Dzięki temu mam okazję codziennie rozmawiać ze znaną osobą - mówi Pamela, stażystka, a wcześniej wolontariuszka Netia OFF CAMERA.

Z kolei wszyscy ci, którym udało się zgarnąć wejściówkę na premierę nowego filmu Romana Polańskiego oraz na spotkanie z nim, byli rozemocjonowaniem szansą zobaczenia uznanego reżysera na żywo:  – Udało mi się wejść na pokaz specjalny filmu Romana Polańskiego i to było dla mnie najcudowniejsze doświadczenie tego Festiwalu. – mówi Agata z Miasteczka Filmowego.

 

A PO ZMIANIE CHODZILIŚMY NA FILMY…

Festiwal dla wolontariusza to nie tylko codzienne zmiany, w czasie których wiele się dzieje i spotyka się ciekawych ludzi. – Jestem w szoku; poznałam tu osoby, które są dla mnie jak siostry; mamy takie same zainteresowania, lubimy to samo. To niesamowite, że na takim Festiwalu możemy poznać takich ludzi. – powiedziała nam Pamela. I rzeczywiście, znajomości nawiązane w czasie wspólnych dyżurów, owocują wspólnymi wyjściami do kina, na OFF Scenę czy spędzaniem cudownych chwil w Miasteczku Festiwalowym. Co ciekawe, najlepszym tekstem na podryw “na wolontariusza”, okazuje się pytanie: „Cześć, z jakiego działu jesteś”?

Wolontariusze, zapytani o najlepszy ich zdaniem film, podawali całą masę tytułów, z których postanowiliśmy wybrać te najczęściej się powtarzające i ułożyć z nich ranking filmów:

RANKING FILMÓW WEDŁUG WOLONTARIUSZY:

1. “Prawdziwa historia” (reż. Roman Polański)
2. “Pomiędzy słowami” (reż. Urszula Antoniak)
3. “What Will People Say” (reż. Iram Haq)
4. “Lemonade” (reż.Ioana Uricaru)
5. “Serce miłości” (reż. Łukasz Ronduda)

 

CZYM DLA NICH JEST NIEZALEŻNOŚĆ?

Nasi wolontariusze bardzo odpowiedzialnie podeszli do powierzonych im pozwalając, by po raz 11. widzowie ceniący niezależność w filmie mogli wziąć udział w prawdziwym święcie kina. A czym dla naszych bohaterów jest owa niezależność?

Moim zdaniem niezależność to działanie według własnego „ja”; kiedy nie kierujesz się innymi. To działanie zgodne z samym sobą, tak, jak się chce. – mówi nam Paulina z Miasteczka Filmowego. Podobną refleksją dzieli się z nami Dominika z Obsługi Kin: – Dla mnie przede wszystkim to nie podążanie ślepo za trendami, tylko za swoją własną odwagą i kreatywnością. Także za chęcią pokazania czegoś nowego i własnego. – Niezależność oznacza dla mnie robienie tego, co czujesz w sercu, a nie tego, co mówią inni – podsumowuje Emilia z działu Social Media.

Wolontariusze Netia OFF CAMERA z pewnością podążali za głosem serca i tym samym znaleźli się na tym Festiwalu. Co więcej, to oni stali się jego sercem. Mimo tego, iż często byli za kulisami, to właśnie dzięki nim Kraków po raz kolejny stał się stolicą kina niezależnego. I chociaż teraz nadszedł czas, by się ukłonić i zejść ze sceny, to my chcemy nagrodzić naszych bohaterów brawami i pożegnać się słowami: “do zobaczenia za rok!”

 

Jakub Dzióbek, Kinga Majchrzak, Sabina Obajtek

 

 

fot. Filip Radwański